Dwa pełne przemówienia podsumowujące rok: jedno z firmy, jedno z klubu. Oba opowiadają rok na wybranych przystankach zamiast miesiąc po miesiącu i oba nazywają porażkę po imieniu. Firmy, kluby i liczby są zmyślone, ale wzorzec da się przenieść. Budowę wyjaśnia strona Jak napisać przemówienie podsumowujące rok.
Przykład 1: Dyrektorka podsumowuje rok firmy
Sytuacja: firmowa wigilia Nordfeld Verpackungen GmbH, 92 osoby załogi, dyrektorka przemawia przed otwarciem bufetu.
Drogi zespole, zanim otworzymy bufet, zabiorę was w trzy miejsca tego roku. Bez miesięcznej kroniki, bez slajdów ze sprzedażą — te przyjdą w styczniu. Trzy przystanki.
Przystanek pierwszy: 4 marca, hala 2, szósta rano. Wtedy po raz pierwszy ruszyła nowa linia pudełek składanych dla Grundmann Bio-Molkerei, nasze największe nowe zlecenie od siedmiu lat. Czego nie ma na żadnym slajdzie: próba wieczorem wcześniej była katastrofą, wadliwe klejenie co trzeciego pudełka. To, że linia mimo wszystko ruszyła o szóstej, zawdzięczamy czworgu ludzi z utrzymania ruchu, którzy dobrowolnie zarwali noc. Ja przyniosłam kawę o 5:40 i byłam wtedy najmniej ważną osobą w hali.
Przystanek drugi to nasza porażka i należy ona do mnie. Sklep internetowy dla małych zamówień, mój projekt, mój budżet: we wrześniu zamknęliśmy go po ośmiu miesiącach. Kosztował 140 000 euro, przyniósł 61 zamówień. Źle oceniłam rynek. Nasi drobni klienci zamawiają przez telefon, bo chcą doradztwa; dokładnie tak powiedziało nam potem piętnastu z dwudziestu zapytanych. Ta lekcja jest opłacona i zapamiętana: najpierw rozmowa z dwudziestoma klientami, potem budowa. Kto usłyszy, jak w przyszłości zachwycam się na zebraniu jakimś wspaniałym pomysłem, może mi publicznie przypomnieć o tym sklepie.
Przystanek trzeci: gradobicie 11 sierpnia. 200 metrów kwadratowych dachu nad magazynem papieru surowego, rozdarte tuż po siedemnastej. O wpół do szóstej w magazynie stało 26 osób z plandekami i wózkami widłowymi, połowa z nich miała już dawno po godzinach. Uchroniliśmy przed wodą towar za 300 000 euro. Rzeczoznawca ubezpieczeniowy chciał wiedzieć, jaka firma ratunkowa zjawiła się tak szybko. Powiedziałam mu, że oni są u nas na liście płac.
Dziękuję wam wszystkim, całej dziewięćdziesiątce dwójce, a w imieniu wszystkich — trojgu. Selmie Yildirim, u której wskaźnik reklamacji w drukarni wynosi 0,4 procent, najlepszy wynik od czasu, gdy zaczęliśmy go mierzyć. Berndowi Okonkwo, który przeprowadził 24 rozmowy z kandydatami na praktyki, wszystkie po godzinach. I Ricie Steiner z zespołem recepcji, które przyjęły w tym roku 61 grup gości tak, że dwóch klientów wspomniało o tym osobno w mailach z podziękowaniami.
Na nowy rok bierzemy sobie jedną wielką sprawę: drugą linię dla Grundmanna, start w maju. Resztę opowiem wam w styczniu. Teraz: bufet. I dziękuję za ten rok.
Dlaczego to działa: trzy przystanki z datą i miejscem zastępują kronikę; każdy jest sceną, w której zespół rozpoznaje sam siebie. Porażka jest własną porażką szefowej, z pełnymi liczbami (140 000 euro, 61 zamówień) i lekcją ujętą jako zasada pracy. Zaproszenie, by w przyszłości publicznie przypomnieć jej o sklepie, sprawia, że samokrytyka daje się sprawdzić. Podziękowania wymieniają nazwiska z mierzalnym wynikiem, a puenta o liście płac mówi o załodze więcej niż każda pochwała. Spojrzenie w przód ogranicza się do jednego zamierzenia z terminem, bo firmowa wigilia nie zniesie prezentacji strategii.
Przykład 2: Prezes klubu na zakończenie roku
Sytuacja: uroczystość na zakończenie roku TC Grün-Gold Elmenhorst, klub tenisowy z 240 członkami, wieczór z raclette w klubowej świetlicy.
Drodzy członkowie, rok TC Grün-Gold w trzech obrazach, a potem wieczór należy do raclette.
Obraz pierwszy: 26 kwietnia, dzień pracy społecznej przy otwarciu kortów. Zgłosiło się 15 chętnych, przyszło 41. Wyremontowaliśmy od podstaw korty 1 i 2 i rozsypaliśmy 18 ton mączki ceglanej, a Ecki siedział na starym traktorze jak co roku od 1998. Firma specjalistyczna wzięłaby za ten remont 9000 euro; my zapłaciliśmy 3400 euro za sam materiał. Różnica tkwi w waszych plecach i w dwóch kortach, które wytrzymają kolejne dziesięć lat.
Obraz drugi: tygodnie otwarte w maju. 34 nowych członków w jednym roku, tylu co ostatnio w 2011, w tym 21 dzieci. Podziękowania idą do opiekunki młodzieży Steffi, która przez cztery soboty dźwigała 60 rakiet do wypożyczenia i każdemu dziecku dała piłkę podpisaną jego imieniem. Spytajcie dzieci, gdzie ta piłka leży dzisiaj. U większości: na biurku.
Obraz trzeci jest ten szczery: nasz wniosek o dofinansowanie oświetlenia. Odrzucony w październiku, po jedenastu miesiącach oczekiwania, z powodu błędu formalnego w kosztorysie. Błąd był po mojej stronie, źle wyliczyłem wkład własny. W styczniu składamy wniosek od nowa, a tym razem przeczyta go wcześniej nasz nowy członek, pan Janssen, który zawodowo sprawdza wnioski o dotacje. Czasem szczęście samo zapisuje się do klubu.
Co czeka nas w nowym roku: jeśli powstanie oświetlenie, od października gramy także wieczorami. A do rozgrywek ligowych dochodzą dwie nowe drużyny, jedna w kategorii kobiet 40+, jedna w U15. Oba zgłoszenia już poszły.
Na koniec podziękowania dla kogoś, kto nigdy nie stoi na korcie: dla Rosi, która od 22 lat obsadza kwiatami skrzynki przy klubie i prowadzi rozliczenia z napojów. Rosi, bez ciebie ten klub wyglądałby jak sama szatnia. Za wasz rok, za wasze zaangażowanie: raclette otwarte!
Dlaczego to działa: podsumowanie składa się z trzech obrazów, które każdy członek przeżył sam: dzień pracy społecznej, tygodnie otwarte, wniosek. Oszczędność z remontu kortów podana jest jak rachunek (9000 wobec 3400 euro), żeby 41 pomocników zobaczyło, ile wart był ich wysiłek. Porażka z wnioskiem dostaje nazwisko odpowiedzialnego, wraz z konkretną poprawką na drugie podejście; to zdejmuje z tematu zażenowanie, a z klubowych plotek pożywkę. Szczegółów takich jak traktor Eckiego od 1998 czy piłki na biurkach nie opowie żadna inna klubowa przemowa. Podziękowania dla Rosi na koniec wyciągają na światło osobę najmniej widoczną.
Wzorzec, który za tym stoi
Oba przemówienia wybierają z dwunastu miesięcy trzy chwile i opowiadają je jako sceny z datą, nazwiskami i liczbami. Oba dają porażce stałe miejsce i nazywają po imieniu własny w niej udział; właśnie to uwiarygadnia resztę. I oba kończą się szybko: spojrzenie w przód, podziękowanie, a potem wieczór należy do ludzi. Budując własne podsumowanie roku, zbierz najpierw dziesięć chwil z roku, a potem skreśl wszystkie prócz trzech. eloqole zamienia twoje hasła w gotową mowę, w języku mówionym.