Przykłady

Przysięga małżeńska: trzy kompletne przysięgi

Trzy gotowe przykłady przysięgi małżeńskiej: ciepła i poważna, humorystyczna oraz prosta.

Ostatnia aktualizacja: 9 lipca 2026

Trzy pełne przysięgi małżeńskie, każda w innym tonie: ciepła i poważna, lekka i żartobliwa, prosta. Imiona są zmyślone, ale mechanizm jest prawdziwy. Po każdej przysiędze wyjaśniamy, dlaczego się broni, żebyś mógł wykorzystać ten wzór we własnej obietnicy. Budowę, która za tym stoi, opisuje strona Jak napisać przysięgę małżeńską.

Przykład 1: Ciepła i poważna (Lena do Jonasa)

Sytuacja: ślub humanistyczny nad jeziorem, dziewięć lat związku, około 80 sekund.

Jonas, w naszym pierwszym wspólnym tygodniu przykleiłeś mi do ekspresu karteczkę: „Zadzwoń, jeśli dzień był kiepski”. Ta karteczka wisi do dziś. Dziewięć lat później, sklejona taśmą.

Pokazałeś mi, że można być cicho, a mimo to być usłyszanym. Przy tobie jestem w domu, obojętnie, w którym mieszkaniu akurat jesteśmy.

Dlatego obiecuję ci: zadzwonię, gdy dzień będzie kiepski, nawet jeśli to ty będziesz jego powodem. Obiecuję, że przy gotowaniu pozwolę ci śpiewać i będę udawać, że nic nie słyszałam. I obiecuję ci, że w dobrych i złych chwilach będę tą, która zostaje.

Kiedy będziemy starzy, przykleję ci do ekspresu nową karteczkę. Z tym samym zdaniem.

Dlaczego ten przykład się broni: Całą przysięgę niesie jeden przedmiot: karteczka. Otwiera retrospekcję, wraca w środkowej obietnicy („zadzwonię”) i na końcu zamyka krąg. Trzy obietnice układają się rosnąco: najpierw mała, z przymrużeniem oka, potem codzienna, na końcu wielka. Formuła „w dobrych i złych chwilach” działa tu dlatego, że poprzedzają ją dwie obietnice, jakie może złożyć tylko ta jedna para.

Przykład 2: Lekka i żartobliwa (Markus do Steffi)

Sytuacja: wesele w stodole ze 100 gośćmi, para poznała się przez kulinarną aplikację, około 75 sekund.

Steffi, na pierwszej randce mówiłem ci, że lubię gotować. To było kłamstwo. Wiedziałaś to już po talerzu przypalonego risotto, a mimo to powiedziałaś „tak”, gdy zaprosiłem cię na drugą randkę. Do restauracji.

Traktujesz mnie poważnie, ale nigdy zbyt poważnie. To do dziś najlepsze, co mnie spotkało.

Obiecuję ci: dalej będę ćwiczył gotowanie, a ty dalej będziesz mogła robić przy tym taką minę. Obiecuję, że będę oglądał z tobą twoje seriale i zasnę najwyżej co drugi odcinek. A jedną obietnicę składam ci zupełnie bez żartów: będę stał przy tobie w dobre i złe dni, nawet jeśli risotto znów się przypali.

Jesteś miłością mojego życia. To nie było kłamstwo.

Dlaczego ten przykład się broni: Żart konsekwentnie idzie na koszt mówiącego, nigdy partnerki: to najbezpieczniejszy rodzaj humoru w takiej chwili. „To było kłamstwo” i „To nie było kłamstwo” spinają tekst klamrą, przez co ostatnie zdanie zyskuje podwójną wagę. A zapowiedź „zupełnie bez żartów” słyszalnie zaznacza przejście z lekkiego tonu w poważny, tak żeby najważniejsza obietnica nie utonęła w śmiechu.

Przykład 3: Prosta (Aylin do Davida)

Sytuacja: mała ceremonia humanistyczna w ogrodzie, 20 gości, około 60 sekund.

David, nie jestem osobą wielkich słów, wiesz o tym. Dlatego tylko trzy obietnice.

Obiecuję ci, że zostanę szczera. Nawet gdy będzie niewygodnie, nawet gdy będziesz miał nową fryzurę.

Obiecuję ci, że nasza kuchnia pozostanie miejscem, w którym wszystko wyjaśniamy. Przy herbacie, o północy, tak długo, jak trzeba. Tak jak tamtego wieczoru, kiedy postanowiliśmy to zrobić.

I obiecuję ci: wybieram ciebie. Dziś, przy wszystkich tutaj, a potem znów każdego ranka, gdy nikt nie patrzy.

Dlaczego ten przykład się broni: Pierwsze zdanie zamienia rzekomą słabość w konstrukcję całej przysięgi: kto zapowiada „tylko trzy obietnice”, obniża oczekiwania i potem ich dotrzymuje. Każda obietnica dostaje konkretną kotwicę: fryzurę, kuchnię o północy. Przy około 90 słowach zostaje miejsce na pauzy, a ostatnia obietnica wznosi się od chwili publicznej ku prywatnej. Najmocniejsze zdanie stoi na końcu.

Wzór stojący za wszystkimi trzema przysięgami

Wszystkie trzy trzymają się tego samego planu: konkretna scena albo zapowiedź na wejście, jedno zdanie o teraźniejszości, potem dwie lub trzy obietnice w kolejności rosnącej, największa na końcu, a dalej już nic. Zmienia się ton, i możesz go wybrać dowolnie: prostota jest tak samo dobra jak humor, o ile do ciebie pasuje. Jak przejść od pustej strony do własnej wersji, pokazuje strona Jak napisać przysięgę małżeńską. Znajdziesz tam budowę, długość i najczęstsze błędy w szczegółach.

Śluby małżeńskie

Twój pierwszy szkic czeka

Odpowiedz na kilka pytań i przeczytaj pierwszy szkic w kilka minut. Edytuj, szlifuj i ćwicz, aż zabrzmi jak ty.

wypróbuj za darmo →