Dwa kompletne przemówienia świąteczne, jedno z firmy, jedno z klubu. Nazwiska są zmyślone, mechanika prawdziwa: szczere podsumowanie, podziękowania z nazwiskami, krótka zapowiedź, punktualny koniec przed jedzeniem. Po każdym przemówieniu napisane jest, dlaczego działa. Budowę, która za tym stoi, wyjaśnia strona Jak napisać przemówienie na firmową wigilię.
Przykład 1: Dyrektorka zarządzająca na firmowej wigilii
Sytuacja: firmowa wigilia producenta opakowań z 92 pracownikami, przemówienie przed bufetem, dobre sześć minut.
Drogie koleżanki, drodzy koledzy,
między wami a bufetem stoję teraz już tylko ja i sześć minut. Będę się tego trzymać, obiecuję.
Ten rok miał dwie twarze. Najpierw ta piękna: w maju podpisaliśmy umowę ramową z mleczarnią Steinfeld. Trzy lata obowiązywania, największe zlecenie w 34-letniej historii firmy. Na papierze coś takiego wygląda na zasługę handlowców, w rzeczywistości to była Hala 2: uruchomiliście nową linię w jedenaście tygodni, a zaplanowane było szesnaście. W czerwcu miałam wizytę ze Steinfeld, a ich kierownik zakupów powiedział w drodze do samochodu: „Takiej hali dawno nie widziałem”. To było wasze zdanie, nie moje.
Drugą twarz też znacie. Od lutego do kwietnia było poważnie. Nasz drugi co do wielkości klient odpadł, a ja odpowiadałam wtedy na więcej pytań słowami „jeszcze nie wiem”, niż mi się to podobało. Skrócony czas pracy był w marcu realną opcją. To, że nie musieliśmy z niego skorzystać, było zasługą waszej cierpliwości i trzech zleceń, które handlowcy zdobyli w sześć tygodni.
Lato też miało swój moment: na wyjeździe integracyjnym w sierpniu 60 z nas stanęło w parku linowym, i dowiedziałam się tam, że nasza księgowość lepiej znosi wysokość niż cały dział sprzedaży. Takie dni niosą dalej, niż się myśli.
Kilka nazwisk dziś być musi. Marek Kowalski i jego zmiana oddali latem cztery weekendy dla linii Steinfeld. Rita Behrens tak pokierowała chudymi miesiącami w księgowości, że ani jedna faktura nie została zapłacona po terminie. Nasi praktykanci Lena i Tarik oprowadzili podczas dnia otwartego 300 gości po halach i zrobili tej firmie więcej reklamy niż jakiekolwiek ogłoszenie. A ponieważ taki wieczór nie spada z nieba: dziękuję Sabine Krüger i jej zespołowi organizacyjnemu za to przyjęcie.
Dziękuję wam wszystkim, także kolegom, którzy właśnie mają późną zmianę i dołączą do nas potem.
W przyszłym roku przebudujemy magazyn, będzie głośno i niewygodnie, a jesienią ruszy druga linia Steinfeld. Szczegóły podamy w styczniu, dziś najpierw jest jedzenie.
Zostaje mi tylko jedno: dziękuję za ten rok, z obiema twarzami. Świętujcie dobrze, jedzcie za dużo, wejdźcie dobrze w nowy rok. Bufet jest otwarty.
Dlaczego to przemówienie działa: pierwsze zdanie zdejmuje z sali największą obawę, czyli długą mowę przed jedzeniem, a obietnica zostaje dotrzymana. Podsumowanie jest szczere: gorszy okres wiosną zostaje wspomniany, wraz z przyznaniem „jeszcze nie wiem”, i właśnie to czyni pochwałę za zlecenie Steinfeld wiarygodną. Podziękowanie wymienia nazwiska, a za nimi czyny, od zmiany po księgowość, i nie zapomina ani o późnej zmianie, ani o zespole organizacyjnym. Zapowiedź mieści się w dwóch zdaniach. Ani jednego motywacyjnego hasła, za to liczby, które istnieją tylko w tej firmie: jedenaście tygodni, 34 lata, 300 gości.
Przykład 2: Przewodniczący na wigilii klubu sportowego
Sytuacja: wigilia w siedzibie klubu SV Eichenrode, mieszana publiczność od najmłodszych żaków po członków założycieli, cztery minuty.
Drodzy członkowie, drodzy przyjaciele SV Eichenrode,
kto jest z nami dłużej, zna moją zasadę: mowa kończy się, zanim grzane wino wystygnie. Cztery minuty, potem stery przejmuje Mikołaj.
Co za klubowy rok. W czerwcu nasza pierwsza drużyna kobiet awansowała do ligi okręgowej, po raz pierwszy od 2011 roku. Kto był na meczu decydującym w Wehrbeck, ten od tamtej pory wie, że 200 kibiców z Eichenrode robi w niedzielne popołudnie więcej hałasu niż niejedna trybuna Bundesligi. A we wrześniu, dzięki zajęciom wakacyjnym, do sekcji młodzieżowej trafiło 47 nowych dzieci. Czterdzieścioro siedmioro! Musieliśmy zgłosić trzecią drużynę żaków, czegoś takiego w tym klubie jeszcze nie było.
A potem był obóz namiotowy w lipcu, który drugiego dnia dosłownie wpadł do wody. Zamiast go przerwać, opiekunowie przez noc zamienili halę sportową w noclegownię na materacach. Zapytajcie dzieci: to był podobno najlepszy obóz namiotowy wszech czasów.
Było też i to drugie. W kwietniu oświetlenie na boisku B ostatecznie odmówiło posłuszeństwa, a kosztorys na chwilę zaparł mi dech: 28 000 euro. To, że nowe maszty stoją od października, zawdzięczamy biegowi charytatywnemu w lipcu z 214 biegaczkami i biegaczami oraz Karin Busse, która przez trzy miesiące osobiście obdzwoniła każdy zakład rzemieślniczy w tym mieście. Karin, klub jest ci winien co najmniej rok darmowych kiełbasek.
Dziękuję Berndowi i Karo, którzy razem trenują cztery drużyny i spędzają dla nich na boisku szacunkowo 400 godzin rocznie. Dziękuję Heinzowi, naszemu gospodarzowi obiektu, który w lipcu przy 35 stopniach ręcznie obsługiwał nawadnianie. Dziękuję Giseli, która jako skarbniczka od dziewięciu lat odnajduje każdy paragon, jaki zapodziejemy. Dziękuję wszystkim rodzicom, którzy pieką ciasta, piorą koszulki i w niedziele wożą, wożą, wożą. I dziękuję pracowitym rękom, które dziś tak pięknie przystroiły tę klubową siedzibę.
Spojrzenie w przyszłość: w przyszłym roku SV Eichenrode skończy 75 lat. Weekend jubileuszowy jest ustalony, zapiszcie sobie 20 czerwca. Więcej dziś jeszcze nie zdradzę. Tyle tylko: sekcja tenisa stołowego szuka od lutego wzmocnienia do programu, kto kogoś zna, niech mi dziś wieczorem da znać.
Życzę wam i waszym rodzinom wesołych świąt Bożego Narodzenia, spokojnych dni i pomyślnego nowego roku. Grzane wino jest jeszcze gorące, byłem więc wystarczająco szybki. Za SV Eichenrode!
Dlaczego to przemówienie działa: zasada długości w pierwszym zdaniu jest zarazem rytuałem, który członkowie znają i lubią. Podsumowanie składa się z dwóch punktów kulminacyjnych z prawdziwymi liczbami oraz jednej wpadki, którą mówca nazywa wprost, wraz z kosztorysem; ratunek przypisuje 214 biegaczom i wskazanej z imienia wolontariuszce, a sobie samemu i zarządowi nic. Podziękowanie docenia niewidzialną pracę w konkretnych obrazach: 400 godzin na boisku, nawadnianie przy 35 stopniach, pranie koszulek. Zapowiedź jubileuszu to cliffhanger z datą. Linijka o kiełbaskach rozśmiesza salę, nie robiąc tego niczyim kosztem.
Wzór stojący za obiema mowami
Oba przemówienia obiecują na początku pewną długość i jej dotrzymują. Oba opowiadają rok jednym sukcesem i jednym trudnym okresem, za każdym razem z liczbami, które należą wyłącznie do tego domu. Oba dziękują ludziom z nazwiska i opisują, co ci ludzie zrobili. I oba kończą się sygnałem, na który czeka sala: bufet i grzane wino. Kiedy budujesz własną mowę, zbierz najpierw trzy konkretne przeżycia i pięć nazwisk z czynami. eloqole formuje z tego szkic w twojej długości i twoim tonie.